|
Sobota, 13 Października 2012 godzina 18:00 |
| Asseco Prokom Gdynia |
| Starogard Gd., Polska |
|
Piątek, 20 Kwietnia 2012 godzina 19:00 |
| Stereo Maniacs Użlis Nieruchomości |
| Starogard Gd., Polska |
Superpuchar Polski dla Polpharmy! |
|
Poniedziałek, 03 Października 2011 20:32
| Redakcja
|
|
![]() Polpharma - galeria Po kapitalnym meczu Polpharma pokonała Asseco 79:78 i tym samym zdobyła Superpuchar Polski.
Na początku drugiej kwarty jasne dla gdynian okazało się, że mecz o Superpuchar nie będzie spacerkiem. Tomas Pacesas postawił na częstą rotację szerokim przecież składem i wykorzystanie potencjału swoich podkoszkowych.Farmaceuci poradzili sobie i z tym, co udało się głównie dzięki wielkiemu zaangażowaniu. Bitni gospodarze walczyli o każdą piłkę,przekazywali sobie przeciwników w obronie, po prostu pokazali charakter. Polpharma punktów nie traciła zbyt wiele, a co więcej, dzięki wyśmienitej postawie Ivana Koljevića potrafiła utrzymać klilkupunktową przewagę. Czarnogórzec nic nie robił sobie z Blassingame'a, ogrywając Amerykanina niemiłosiernie. W efekcie do szatni w lepszych humorach schodzili gospodarze prowadząc 34:28. W przerwie meczu jego obserwatorzy zastanawiali się, czy Polpharma będzie w stanie grać równie intensywnie w drugiej połowie. Pierwsze minuty trzeciej kwarty rozwiały wszelkie wątpliwości. Zawodnicy Zorana Sretenovića popełniali niewiele błędów w obronie, ograniczając do minumum wszystkie przewagi gdynian. Na każdy kosz zespół Asseco musiał ciężko zapracować. Być może wybici z rytmu nie dostrzegli momentu w którym "rozbujał się" Michael Hicks. Amerykański skrzydłowy zaczął trafiać z niewiarygodnych pozycji. Czując entuzjazm publiczności Hicks decydował się na coraz odważniejsze akcje. Dzielnie sekundował mu w tym Koljević i Polpharma na 5 minut do końca prowadziła dziesiącioma punktami. Oczywiście nie oznaczało to końca meczu, bo tercet Gee-Zamojski-Blassingame potrafił odrobić straty. Ostatnia minuta to prawdziwy horror. Najpierw Hicks trafił za 3 i Polpharma prowadziła 75:71. Gee zdobył dwa "oczka" i było tylko 75:73. 21 sekund do końcowej syreny - Simmons za 2. 77:73. Znowu niesamowity Gee. 77:75. Faulowany Gilmore trafia tylko jeden rzut wolny i jest 78:75. Asseco musi trafić za trzy i tak też się stało. Autorem celnego rzutu był Liwtin Motiejunas. Wściekły trener Sretenović poprosił o czas. Zegar dawał gospodarzom tylko 4 sekundy na zmianę wyniku. W Starogardzie nikt nie chciał dogrywki, bo Farmaceuci odczuwali już trudy pojedynku. Wszyscy wypatrywali Hicksa, Koljevića, ale piłka trafiła do trzeciego snajpera - Weedena. Przeciwko niemu bronił Gee. Dwie sekundy na szarpaninę na środku boiska i ... faul na Weedenie. Tony trafił pierwszy "osobisty" (jedyny jego punkt w meczu), a drugi chybił. Tym samym Polpharma okazała się o punkcik lepsza od Asseco.
Asseco: Alonzo Gee 22, Przemysław Zamojski 19, Donatas Motiejunas 14, Jerel Blassingame 8, Adam Hrycaniuk 6, Piotr Szczotka 4, Adam Łapeta 1, Devin Brown 1, Łukasz Seweryn 0, Przemysław Frasunkiewicz 0, Michael Kuebler 0. |
