Sobota, 13 Października 2012
godzina 18:00
Asseco Prokom Gdynia
Starogard Gd., Polska
Piątek, 20 Kwietnia 2012
godzina 19:00
Stereo Maniacs Użlis Nieruchomości
Starogard Gd., Polska

To jeszcze nie koniec

Wtorek, 25 Maja 2010 23:35 | Daniel Szczypior
Polpharma - galeria
Polpharma - galeria
W najbliższy piątek  w Starogardzie Gdańskim rozstrzygną się losy brązowego medalu.






Zespół Polpharmy nie zaliczy wtorkowego meczu do udanych. Stawka spotkania wyraźnie "zablokowała" podopiecznych Milijii Bogicevića, którzy nie byli w stanie skutecznie przeciwstawić się gospodarzom.

Sopocianie mecz rozpoczęli od mocnego akcentu. Już po kilku minutach osiągnęli dziesięciopunktową przewagę, pozwalając "Kociewskim Diabłom" rzucić w pierwszych pięciu minutach tylko trzy "oczka". Duża w tym zasługa byłego zawodnika Polpharmy, Pawła Kowalczuka, który pod nieobecność kontuzjowanych Kuzminskasa oraz Hlebowickiego świetnie radził sobie z silniejszym fizycznie Okaforem.

Starogardzianie potrafili jednak wrócić do gry - do końca pierwszej kwarty odrobili straty. Gdy na początku drugiej odsłony meczu wydawało się, że "Farmaceuci" przejęli kontrolę nad meczem, to do głosu doszli liderzy Trefla. Kadziulis, Kinnard oraz Hawkins rozmontowali defensywę Polpharmy, a co gorsza, sami grając bardzo twardo w defensywie zupełnie stłamsili atak przeciwnika. Widać było, że ekipa Muizinieksa bardziej chce, co znalazło swe odzwierciedlenie w statystykach zbiórek (44 - 25 dla Trefla, w tym 20 zbiórek w ataku).

Niesieni dopingiem swoich kibiców koszykarze Polpharmy próbowali odwrócić losy meczu. Niestety, najlepsi strzelcy drużyny nie mieli "swojego" dnia. Patrick Okafor szybko usiadł na ławce (2 na 13 za 2), po chwili dołączył do niego Tony Weeden (1 na 7 za 3). Sopocianie bewzględnie przerywali większość akcji faulami, co im się opłacało, bo starogardzianie chybiali rzuty wolne, szczegónie w pierwszej połowie (62%).

Kibice "Farmaceutów" żegnali swoich ulubieńców w drodze do szatni z entuzjazmem. Pamiętali doskonale, że w pierwszym meczu Polpharma również traciła 15 punktów i mimo tego potrafiła wygrać. Niestety, nic się dwa razy nie zdarza. Trefl Sopot zagrał trzecią kwartę równie dobrze jak pierwsze dwie i spokojnie powiększał przewagę. Rozluźnieni wysokim prowadzeniem pozwalali sobie na ryzykowne, aczkolwiek skuteczne akcje w ataku.

Na plus "Kociewskim Diabłom" można zapisać to, że nie poddali meczu. Walczyli o każdy punkt do ostatniego gwizdka sędziego. Już w piątek będą mieli okazję do rewanżu - ostatni meczu sezonu rozstrzygnie o medalu brązowym dla którejś z drużyn.


Trefl Sopot - Polpharma Starogard Gdański 84:61 (17:14, 25:14, 24:15, 18:18)


Trefl: Lawrence Kinnard 22 (11 zb), Gintaras Kadziulis 20, Cliff Hawkins 10, Paweł Kowalczuk 10, Paweł Malesa 9, Marcin Stefański 6, Iwo Kitzinger 6, Jakub Kietliński 1, Łukasz Ratajczak 0, Marcin Makander 0

Polpharma: Łukasz Wiśniewski 14, Tony Weeden 11, Uros Mirkovic 10, Tomasz Ochońko 8, Patrick Okafor 7, Łukasz Majewski 6, Piotr Dąbrowski 4, Błażej Rabe 1, Karol Michałek 0

Stan rywalizacji: 1:1

dokładne statystyki - TUTAJ

zdjęcia z meczu - TUTAJ

relacja z konferencji prasowej - TUTAJ

 
© 2008 - 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i realizacja 23 STUDIO.