AS Roma to klub, który od dekad balansuje między wielkością a frustracją. Trzy mistrzostwa Włoch w niemal stuleciu istnienia – to statystyka, która boli, ale jednocześnie nie oddaje pełnego obrazu miejsca Giallorossich w hierarchii Serie A. Roma nigdy nie była Juventusem z jego dominacją, ale też nigdy nie przestała być klubem, który potrafi namieszać w walce o najwyższe cele.
Ranking AS Roma wśród włoskich gigantów to temat złożony. Z jednej strony mamy klub z Rzymu, który w europejskich pucharach sięgał po trofea i regularnie gra w fazach pucharowych. Z drugiej – zespół, który w lidze zbyt często musiał patrzeć na rywali z północy świętujących scudetto. Obecny sezon 2025-26 pokazuje to doskonale: Roma walczy o czwarte miejsce i Ligę Mistrzów, podczas gdy Milan, Inter i Napoli rozgrywają walkę o tytuł.
Pozycja Romy w rankingach Serie A wymaga spojrzenia zarówno na liczby, jak i kontekst. Bo choć statystyki potrafią być bezlitosne, historia tego klubu to coś więcej niż suche dane.
Hierarchia sukcesów – Roma na tle gigantów
Jeśli chodzi o mistrzostwa Włoch, ranking jest bezlitosny. Juventus prowadzi z 36 tytułami, Inter ma ich 20, AC Milan 19. Roma? Zaledwie trzy – z lat 1941-42, 1982-83 i 2000-01. To plasuje rzymian dopiero na dziewiątym miejscu w historycznej klasyfikacji klubów z najliczniejszą kolekcją scudetti.
Warto jednak zauważyć, że dwa z trzech tytułów Romy przypadły na epoki, gdy Serie A była już w pełni profesjonalna i niezwykle konkurencyjna. Triumf z 1983 roku przyszedł w czasach, gdy liga włoska była najsilniejsza na świecie. Sukces z 2001 roku to zasługa Francesco Tottiego i Gabriela Batistuty – dwóch legend, które pokazały, że Roma potrafi rywalizować z najlepszymi.
Francesco Totti rozegrał dla Romy 783 mecze i strzelił 307 bramek – żaden inny zawodnik w historii klubu nie zbliżył się do tych liczb
Puchar Włoch to zupełnie inna historia. Roma wygrała Coppa Italia dziewięć razy, co daje jej czwarte miejsce w historycznym rankingu tego trofeum. Juventus znów prowadzi (15 triumfów), ale Roma wyprzedza takie kluby jak Napoli czy Lazio. W tym zestawieniu pozycja Romy w rankingu wygląda zdecydowanie lepiej niż w przypadku mistrzostw.
| Klub |
Mistrzostwa Serie A |
Puchary Włoch |
Trofea europejskie |
| Juventus |
36 |
15 |
2 (LM) |
| Inter Mediolan |
20 |
9 |
3 (LM) |
| AC Milan |
19 |
5 |
7 (LM) |
| AS Roma |
3 |
9 |
2 (PMT, LK) |
| Napoli |
4 |
6 |
1 (PU) |
Europejskie sukcesy – gdzie Roma błyszczy
Ranking Romy w europejskich pucharach pokazuje klub z innej strony. Choć Giallorossi nigdy nie wygrali Ligi Mistrzów (ani jej poprzedniczki – Pucharu Europy), to w 2022 roku sięgnęli po Ligę Konferencji, pokonując w finale Feyenoord 1:0. To był historyczny moment – pierwszy europejski puchar dla Romy od ponad 60 lat.
Wcześniej, w sezonie 1960-61, Roma wygrała Puchar Miast Targowych – poprzednik Pucharu UEFA. W finale dwumecz z Birmingham City zakończył się remisem 2:2 w dwumeczu, ale Roma wygrała w rzutach karnych, co wtedy było nowością w rozgrywkach międzynarodowych.
Finały, które Roma przegrała, też wiele mówią o pozycji klubu. W 1984 roku Roma dotarła do finału Pucharu Europy, gdzie na Stadio Olimpico – własnym stadionie – przegrała z Liverpoolem w rzutach karnych. To był najbliższy moment do zdobycia najważniejszego klubowego trofeum w Europie. W 1991 roku Roma była w finale Pucharu UEFA, przegrywając z Interem. A w 2023 roku – finał Ligi Europy, porażka z Sevillą po rzutach karnych.
Te porażki bolą, ale pokazują, że Roma regularnie potrafi dochodzić do najważniejszych meczów. W rankingu klubów, które najczęściej grały w finałach europejskich pucharów bez wygrywania Ligi Mistrzów, Roma zajmuje wysokie miejsce.
Obecny sezon 2025-26 – walka o czołówkę
Jak wygląda pozycja AS Roma w rankingu Serie A w bieżącym sezonie? Po 28 meczach Roma zajmuje piąte miejsce z 51 punktami (16 zwycięstw, 3 remisy, 9 porażek). To solidny wynik, ale niewystarczający do bezpośredniego awansu do Ligi Mistrzów.
Na czele tabeli stoi Inter Mediolan, a walka o tytuł toczy się między Milanem i Napoli. Roma? Skupia się na utrzymaniu miejsca w top 4, które gwarantuje grę w najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych. Porażka 2:1 z Genoą 8 marca skomplikowała tę ambicję, pokazując, że droga do celu wcale nie jest prosta.
Ciekawostką sezonu 2025-26 jest fakt, że remis 1:1 z Milanem 25 stycznia był pierwszym remisem Romy w sezonie i pierwszym od 13 kwietnia 2025 roku. Roma przez długi czas grała w stylu „wszystko albo nic” – albo wygrana, albo przegrana. Taka strategia daje emocje, ale w walce o regularność punktową nie zawsze się sprawdza.
Kluczowi zawodnicy w walce o ranking
Paulo Dybala pozostaje najbardziej wpływowym napastnikiem Romy w tym sezonie, mimo kontuzji. Argentyńczyk potrafi zmieniać mecze swoją techniką i wizją gry. Evan Ndicka zaskoczył wszystkich, strzelając w trzech kolejnych meczach Serie A – jak na środkowego obrońcę to imponująca seria.
Sezon rozpoczął się pod wodzą Gian Piero Gasperiniego, który przejął stery po Claudio Ranierim. Ranieri został awansowany na doradcę właścicieli, kończąc karierę menedżerską. Gasperini, znany z pracy w Atalancie, ma za zadanie wyprowadzić Romę do ścisłej czołówki.
Stabilność w Serie A – jedyny spadek w historii
Jeden z najważniejszych elementów, który wyróżnia Romę w rankingach historycznych, to stabilność. Roma spadła do Serie B tylko raz w historii – na koniec sezonu 1950-51, czyli ponad 70 lat temu. Awans z powrotem osiągnięto od razu, pod wodzą Giuseppe Vianiego.
To wyróżnia Romę na tle wielu innych klubów. Nawet Napoli, mimo czterech tytułów mistrzowskich, kilkukrotnie spadało do niższych lig. Juventus nigdy nie spadł (pomijając karę administracyjną w 2006 roku), ale Roma może się pochwalić niemal identyczną stabilnością. W rankingu klubów, które najdłużej nieprzerwanie grają w najwyższej klasie rozgrywkowej, Roma zajmuje czołowe lokaty.
Roma gra w Serie A nieprzerwanie od sezonu 1951-52 – to ponad 70 lat obecności w elicie włoskiego futbolu
Rekordy klubowe – liczby, które imponują
Ranking rekordów AS Roma pokazuje, jak wiele klub osiągnął na przestrzeni dekad. Francesco Totti pozostaje absolutnym liderem – 783 występy i 307 bramek. Nikt inny nawet nie zbliżył się do tych statystyk. Totti to nie tylko najlepszy strzelec w historii Romy, ale symbol lojalności i przywiązania do barw klubowych.
Rekord bramek w jednym sezonie należy do Rodolfo Volka (29 goli w sezonie 1930-31) i Edina Dżeko (29 goli w sezonie 2016-17). Volk osiągnął to w zaledwie 34 meczach, Dżeko potrzebował 37 spotkań – obie liczby i tak robią wrażenie.
Jeśli chodzi o wyniki meczowe, najwyższe zwycięstwo Romy u siebie to 9:0 przeciwko Cremonese w sezonie 1929/30, a najwyższe wyjazdowe – 6:1 z Alessandrią w sezonie 1934/35. W europejskich pucharach rekord jest jeszcze bardziej imponujący: 10:1 przeciwko tureckiemu Altay Izmir w sezonie 1962/63.
- Najdłuższa seria zwycięstw: 11 meczów z rzędu (sezon 2005/06)
- Najwięcej zwycięstw w sezonie: 26 (sezon 2013/14)
- Rekord punktów w sezonie: 85 punktów (sezon 2013/14, system 3 punktów za zwycięstwo)
- Najmniej straconych bramek: 15 goli w sezonie 1974-75
Derby della Capitale – rywalizacja z Lazio
Nie można mówić o pozycji Romy w rankingach Serie A bez wspomnienia o derbach rzymskich. Roma i Lazio rozgrywają Derby della Capitale – jedno z najbardziej emocjonalnych starć w światowym futbolu. Oba kluby dzielą Stadio Olimpico, drugi co do wielkości stadion we Włoszech z pojemnością ponad 72 000 widzów.
W bezpośrednich starciach Roma ma przewagę, choć niewielką. Lazio wygrało mistrzostwo Włoch dwukrotnie (1974, 2000), Roma trzykrotnie. W Pucharze Włoch Roma ma dziewięć trofeów, Lazio – siedem. Ranking sukcesów w derbach rzymskich jest więc po stronie Giallorossich, ale Lazio regularnie potrafi namieszać i sprawić niespodziankę.
Derby to nie tylko liczby – to emocje, które dzielą całe miasto. Kibice obu klubów tworzą jedne z najbardziej gorących atmosfer w Europie, a wynik derby potrafi zaważyć na całym sezonie.
Stadio Olimpico i plany na przyszłość
Od 1953 roku Roma rozgrywa mecze domowe na Stadio Olimpico, dzieląc obiekt z Lazio. To sytuacja, która ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony – prestiżowy, duży stadion w centrum Rzymu. Z drugiej – brak własnego domu, co w rankingu nowoczesnych klubów europejskich może być minusem.
Klub planuje budowę nowego stadionu, choć prace jeszcze się nie rozpoczęły. Własny obiekt mógłby znacząco poprawić pozycję finansową Romy i dać klubowi większą niezależność. Juventus pokazał, jak własny stadion (Allianz Stadium) zmienia możliwości klubu – zarówno sportowe, jak i komercyjne.
Porównanie z innymi gigantami – gdzie Roma ustępuje
W rankingu wartości klubów Serie A Roma nie znajduje się w czołówce. Juventus, Inter i Milan mają większe budżety, lepsze kontrakty sponsorskie i większe przychody ze sprzedaży biletów. To przekłada się na możliwości transferowe – Roma rzadko może sobie pozwolić na najdroższe transfery, jakie przeprowadzają kluby z północy.
W europejskim rankingu UEFA, który uwzględnia wyniki w pucharach z ostatnich pięciu sezonów, Roma też nie należy do absolutnej elity. Choć wygrana w Lidze Konferencji w 2022 roku podniosła współczynnik klubu, to wciąż daleko Romie do takich potęg jak Real Madryt, Manchester City czy Bayern Monachium.
Ale czy to oznacza, że Roma to klub drugiej kategorii? Absolutnie nie. W rankingu klubów z najbardziej lojalnymi kibicami Roma zajęłaby czołowe miejsce. Tifosi wypełniają trybuny niezależnie od wyników, tworząc atmosferę, której pozazdrościć mogą nawet najbogatsze kluby świata.
Przyszłość – czy Roma może wspiąć się wyżej?
Pozycja AS Roma w rankingach Serie A jest stabilna, ale nie spektakularna. Klub regularnie walczy o miejsca 3-6, co oznacza udział w europejskich pucharach, ale rzadko realną walkę o scudetto. Czy to się może zmienić?
Wiele zależy od właścicieli – amerykańskiej rodziny Friedkinów, która przejęła klub w 2020 roku. Inwestycje w kadrę, budowa nowego stadionu i rozwój akademii młodzieżowej to kluczowe elementy, które mogą podnieść rangę Romy. Gasperini jako trener też daje nadzieję – w Atalancie pokazał, że potrafi budować zespoły przewyższające swoje finansowe możliwości.
Roma nigdy nie będzie Juventusem pod względem liczby tytułów. Ale może być klubem, który regularnie walczy o najwyższe cele, gra w Lidze Mistrzów i co kilka lat sięga po trofeum. To ambitny cel, ale osiągalny. Historia pokazuje, że Roma potrafi wygrywać, gdy wszystko się układa – rok 1983, rok 2001, rok 2022 to dowody na to, że ranking Giallorossich potrafi rosnąć.
Sezon 2025-26 wciąż trwa, a Roma ma szansę zakończyć go w czołowej czwórce. To byłby sukces, który utrzymałby klub w europejskiej elicie i dałby fundament pod kolejne lata. Bo w rankingach liczy się nie tylko historia, ale też to, co dzieje się tu i teraz.