Sobota, 09 Października 2010
godzina 18:00
Siarka Tarnobrzeg
Tarnobrzeg, Polska
Piątek, 28 Maja 2010
godzina 18:00
Trefl Sopot
Starogard Gd., Polska
71:67

Twierdza zdobyta

Sobota, 12 Grudnia 2009 23:18 | Redakcja

Polpharma - galeria

Polpharma - galeria
Polpharma Starogard Gdański jest pierwszą drużyną, która zdołała pokonać w Sopocie tamtejszego Trefla.


Milija Bogicevic wysłał do boju na sopockim parkiecie eksperymentalną piątkę z Ochońko oraz Mirkoviciem na czele. Po kilku minutach wydawało się, że był to błąd, bo sopocianie grając bardzo aktywnie w obronie zdołali osiągnąć ośmiopunktową przewagę (12:4). Wtedy z ławki weszli Angley i Kulig, co wyraźnie dodało wiatru w żagle starogardzkiej drużynie. W ciągu kilku minut przyjezdni zdołali odrobić straty, aby po chwili wyjść na prowadzenie 12:16. Stłamszeni twardą defensywą gospodarze popełniali bardzo dużo błędów indywidulanych.Coach Muiznieks szybko posadził Kitzingera oraz Kuzminskasa, którzy łapali niepotrzebne faule. Od razu Polpharma, czując "luzy"pod koszem, próbowała uruchomić wysokich Okafora i Kuliga. Taka taktyka przynosiła wymierne efekty w postaci prowadzenia.

W drugiej kwarcie Farmaceuci skupili się na wyeliminowaniu z gry Kuzminskasa. Litwin dominał pod tablicami (12 zbiórek), ale zupełnie nie radził sobie z Okaforem. Nigeryjczyk z amerykańskim paszportem spokojnie "przesuwał" swojego rywala pod koszem wymuszając kolejne faule. Równie sprytny był Damian Kulig. Młody skrzydłowy Polpharmy podejmował trafne decyzje rzutowe nic nie robiąc sobie z  kryjących go obrońców. Dobra gra pod koszem powodowała, że gracze obwodowi częściej ryzykowali rzuty z trudnych pozycji.

Gra Trefla oparta była na indywidualnych zagraniach Cliffa Hawkinsa. Amerykański rozgrywający (38 minut na parkiecie) próbował wykorzystać przewagę fizyczną nad Angley'em oraz Ochońko. Ta sztuka udała mu się na tyle często, że podopieczni Karlisa Muiznieksa "trzymali" wynik. Tylko,że Hawkins, z braku zmiennika, z każdą akcją gasł.

Trzecia kwarta to popis starogardzkiego zespołu. Grał on bardzo konsekwentnie w obronie, pozwalając rzucić sobie tylko 7 punktów. Na parkiecie nie było już centra Kuzminskasa, który popełnił piąty faul, co wymusiło na trenerze Muiznieksie grę Pawłem Kowalczukiem. A ten nie był tak efektywny pod koszem jak jego litewski kolega. Zawodzili przede wszystkim pozostali liderzy drużyny beniaminka. Słabo prezentował się Iwo Kiztinger (4 pkt.), przeciętne zawody rozegrał Stefański (5 zbiórek). Milija Bogicevic miał ten komfort, że komu nie dał pograć, ten zdobywał punkty. Przed ostatnią odsłoną meczu Polpharma prowadziła 38:48.

Do połowy czwartej kwarty Polpharma spokojnie kontrolował wydarzenia na parkiecie. Prowadzenie wyraźnie  rozprężyło starogardzian, bo zaczęli oni popełniać głupie straty. Gospodarze poczuli szansę i przcisnęli. Malesa oraz Kadziulis trafili za trrzy i przewaga "Kociewskich Diabłów" zmalała tylko do sześciu punktów. Znalazł się w tej sytuacji Tomasz Ochońko, który również trafił zza linii 6,25. Polpharma nie dała sobie już wydrzeć zwycięstwa, pozbawiając Trefla miana niepokonanej drużyny swoim terenie. 

statystyki spotkania - TUTAJ

galeria zdjęć - TUTAJ

relacja z konferencji prasowej - TUTAJ

 
© 2008 - 2010 Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i realizacja 23 STUDIO.